Nadzieja umiera ostatnia

hiszpania-polska

Kibicem reprezentacji się jest, a nie bywa. Niestety polscy kibice sukcesu o tym nie wiedzą, stąd też wiara w narodzie przed rywalizacją z Hiszpanią jest bardzo znikoma. Czy rzeczywiście jest tak źle, jak wielu się wydaje? Poddaliśmy to krótkiej analizie w dzisiejszym tekście. Serdecznie zapraszamy do lektury.

Mistrzowie komplikacji

Dziennikarskich plotek podczas każdego ze zgrupowań tworzy się mnóstwo. Jedną z najciekawszych, jakie dało się usłyszeć ostatnimi czasy, była ta, jakoby reprezentanci Polski w ogóle nie brali pod uwagę porażki ze Słowakami i tym samym powoli skupiali się już na pojedynku z Hiszpanią.

Czy istnieje choćby gram prawy w tych doniesieniach ciężko nam ocenić. Nie da się jednak ukryć, że Polacy na własne życzenie stworzyli sobie bardzo nieprzyjemną atmosferę na czas przygotowań do potyczki z ekipą z Półwyspu Iberyjskiego.

W XXI wieku w zasadzie tylko raz sami nie skomplikowaliśmy sobie gry na wielkim piłkarskim turnieju. Wydaje się to bardzo przykre. Zwłaszcza z uwagi na to, z jak uzdolnionym pokoleniem mamy aktualnie do czynienia.

Boiskowy „Głupi Jaś”

Tego, jaki styl gry prezentują aktualni liderzy rankingu UEFA, nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Utrzymywanie się przy piłce i ciągła wymiana podań to rzecz jasna znak firmowy La Furia Roja. Nie jest to oczywiście zbyt dobra informacja dla Lewego i spółki. Zwłaszcza gdy cofniemy się pamięcią do 14 czerwca, kiedy to Słowacy sprawiali wrażenie ekipy zdecydowanie lepiej przygotowanej fizycznie. 

Scenariusz potyczki z Hiszpanami można więc przewidzieć nawet gdy nie jest się piłkarskim ekspertem. Polacy będą przez 90. minut biegać za piłką i liczyć na kontrataki. Otwarty futbol mógłby być dla nas zabójczy. Pozostaje tylko liczyć na to, że trener Sousa znów nie zajechał piłkarzy na treningach i tym razem będą wyglądać zdecydowanie lepiej niż w miniony poniedziałek.

Polska Husaria

Na jednej z konferencji prasowych Jan Bednarek porównał reprezentację do dawnej polskiej husarii. Miało to być nawiązanie do nastawienia, z jakim nasze Orły wyjdą na obiekt w hiszpańskiej Sewilli. Pamiętajmy, że czysto piłkarsko możemy mieć bardzo mało do powiedzenia. Ambicji i woli walki jednak nikt nam nie zabierze, a często to właśnie takie aspekty sprawiają, że teoretycznie słabsza ekipa wychodzi górą z jakiegoś pojedynku. 

Paulo Sousa zapowiadał, że dokona na pewno zmian w wyjściowej jedenastce. Ciężko tak naprawdę odgadnąć co chodzi mu po głowie, aczkolwiek mimo wszystko pokusiliśmy się o wytypowanie pierwszego składu. Oto i on:

 

Do rozpoczęcia „meczu o wszystko” pozostało już tylko kilka godzin. Jakim rezultatem się on zakończy i czy nasze kolejne spotkanie będzie przebiegało w dobrych humorach? O tym przekonamy się już niebawem. DO BOJU POLSKO!

Ocena artykułu
5.0/5 (głosów: 1)