Wraca ona, ukochana! Przewidywania przed kolejnym sezonem PKO Ekstraklasy

pko ekstraklasa zapowiedź

55. Dokładnie tyle dni musiał czekać każdy fan, któremu bliskie są rozgrywki PKO Ekstraklasy. Czy w nadchodzącej kampanii wzorem tej poprzedniej będzie można liczyć na wielkie emocje praktycznie do ostatniej ligowej kolejki? Do kogo tym razem trafi mistrzostwo kraju? Nasze subiektywne przewidywania znajdziecie w niniejszym tekście. Miłej lektury!

Silny zaciąg z zaplecza

Z PKO Ekstraklasy można co prawda drwić bez końca, lecz jedno w jej przypadku jest niezmienne mimo upływu czasu. Zdecydowanie trudniej się w niej utrzymać, aniżeli w ogóle uzyskać awans. W minionych sezonach boleśnie przekonały się o tym chociażby ekipy Bruk-Bet Termalici, Górnika Łęczna czy też Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Uznawanie reprezentacji beniaminków w kampanii 2022/2023 jako jednej z najmocniejszych na przestrzeni paru ostatnich lat nie będzie chyba zbytnią przesadą. Miedź Legnica zwyciężyła zmagania na zapleczu elity z 15 punktową przewagą. Widzew to zespół, który w przeszłości aż czterokrotnie sięgał po tytuł najlepszej drużyny w kraju. Korona to natomiast ekipa z olbrzymim charakterem. Jedno jest więc pewne. Utrzymanie się w Ekstraklasie będzie w niebawem rozpoczynającym się sezonie zadaniem piekielnie wymagającym.

Wedle naszych przewidywań w strefie spadkowej po 34. kolejkach znajdą się kolejno:

  • Zagłębie Lubin
  • Jagiellonia Białystok
  • Stal Mielec

Wielka trójca

Pozycja Polski w rankingu UEFA sprawia, że zajęcie trzech czołowych lokat w lidze jest niezwykle istotne z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze drużyny zajmujące miejsca na podium zapisują się w historii krajowego futbolu na długie lata. Za dekadę bądź dwie praktycznie nikt nie będzie bowiem pamiętał, kto w danym sezonie uplasował się na ósmej pozycji w stawce. Z układem sił na „pudle” jest już zdecydowanie inaczej.

Po drugie trzy początkowe lokaty są w tej chwili nagradzane możliwością gry w eliminacjach europejskich pucharów. Udział w nich wiąże się natomiast ze sporymi gratyfikacjami finansowymi. Nie ukrywajmy więc, że w dzisiejszych czasach to właśnie wokół pieniędzy kręci się cała zabawa.

Ruchy transferowe poczynione przez Lecha, Raków oraz Pogoń nie pozwalają na ten moment określić, który z tych zespołów może znaleźć się na samym szczycie ligowej tabeli pod koniec maja 2023 roku.

Ewentualne sukcesy Kolejorza w rozgrywkach Ligi Konferencji mogą się oczywiście odbić na rezultatach uzyskiwanych w ramach potyczek na polskim podwórku. Bardzo wątpliwe, aby poznaniacy posiadali w tej chwili tak szeroką kadrę, aby z powodzeniem móc odnosić sukcesy na więcej niż jednym froncie.

Intuicja podpowiada nam, że wielką niespodziankę są w stanie sprawić popularni Portowcy. Kamil Grosicki zapowiadał w licznych wywiadach, że przybył do Szczecina, by zapewnić tej drużynie mistrzostwo. Przy odrobinie szczęścia taki wyczyn leży z pewnością w zasięgu możliwości podopiecznych Jensa Gustafssona.

Co natomiast z Rakowem? Kolektyw budowany przez Marka Papszuna jest nadal w stanie zaskakiwać. Po dwóch srebrach pola wreszcie na krążek z tego najcenniejszego z kruszców. Czyżby do trzech razy sztuka?

TOP 3:

  1. Raków Częstochowa
  2. Pogoń Szczecin
  3. Lech Poznań

Ishak i długo, długo nic?

Mimo licznych problemów w poszczególnych formacjach drużyny kibice Kolejorza nie mogli z pewnością narzekać w ostatnich latach na klubowych napastników. Rozpacz po odejściu Christiana Gytkjæra trwała w Poznaniu wyjątkowo krótko, gdyż niemal z miejsca w jego skórę wszedł Mikael Ishak.

Zaledwie dwa gole straty do Ivi Lopeza na koniec ubiegłosezonowych zmagań były wyraźnym sygnałem dla pozostałych konkurentów, że szwedzki atakujący na polskich boiskach czuje się wyjątkowo dobrze. 

Oprócz kapitana Dumy Wielkopolski szansę na koronę króla strzelców będzie miało co najmniej kilku innych czołowych atakujących. Do tego grona należy oczywiście zaliczyć wspomnianego wyżej Iviego Lopeza, Kamila Wilczka czy też wiekowego Flavio Paixao.

Chcielibyście podobnych przewidywań związanych z innymi europejskimi rozgrywkami? Dajcie nam o tym znać przy pomocy oceny pozostawionej pod niniejszym tekstem. Będzie to dla nas znak, że to co robimy, przypada Wam do gustu. Ze sportowym pozdrowieniem!

Ocena artykułu
5.0/5 (głosów: 1)