Tygodniówka – niech ten piękny polski sen trwa wiecznie!

dzieci-wygrana-podsumowanie tygodnia

Zasiadając do tworzenia podsumowania sportowych wydarzeń w poprzednim tygodniu byliśmy święcie przekonani, że lepszych siedmiu dni w polskim sporcie nie będzie jeszcze przez kilka bądź kilkanaście dobrych miesięcy. Czas pokazał, jak bardzo się myliliśmy. Pierwszy tydzień marca był niezwykle udany. Oto krótkie podsumowanie najważniejszych wydarzeń.

Lekki niedosyt na Mistrzostwach Świata w skokach narciarskich

Apetyty po ubiegłotygodniowym konkursie na normalnej skoczni były dość spore. Piotr Żyła także do zawodów na dużym obiekcie przystępował w roli jednego z faworytów. Tego dnia forma jego głównych oponentów była jednak bardzo wysoka. Ostatecznie skoczek urodzony w Cieszynie zakończył rywalizację na czwartym miejscu. O jedną lokatę wyżej udało się za to Polakom zakończyć zmagania w konkursie drużynowym. Oczekiwania były jednakże wyższe. Szczególnie przed ostatnią, czwartą grupą zawodników, kiedy to Kamil Stoch i spółka zajmowali pozycję liderów. Niestety w tejże serii jeden ze swoich najgorszych skoków podczas całych mistrzostw oddał Dawid Kubacki. Efekt? Brązowy medal i spory niedosyt, gdyż szansa na złoto była naprawdę spora.

Wielki mecz Roberta Lewandowskiego przeciwko Borussii Dortmund

Niemiecki Der Klassiker to starcie, którym w sobotnie popołudnie żyła cała piłkarska Europa. Naprzeciw siebie miało bowiem stanąć dwóch głównych bombardierów niemieckiej ekstraklasy, którzy przed pierwszym gwizdkiem nie szczędzili sobie wzajemnych pochwał. W samo spotkanie zdecydowanie lepiej weszli piłkarze BVB, albowiem za sprawą wspomnianego Erlinga Haalanda już po 10. minutach prowadzili w stosunku 2:0. Taki obrót spraw rozwścieczył uśpionego potwora, jakim bez wątpienia jest ekipa popularnych Die Roten. Jeszcze przed przerwą do wyrównania zdołał doprowadzić Robert Lewandowski. W drugich czterdziestu pięciu minutach swoje „trzy grosze” dorzucił jeszcze Leon Goretzka, a także ponownie najlepszy piłkarz świata, a więc RL9. Końcowy wynik? 4:2. Dowodzi to tylko jednego. Bayernu nigdy nie należy lekceważyć. Nawet, gdy prowadzi się z nim dwiema bramkami.

Cieszyński Książę nadal na tronie wagi półciężkiej

 Tym pojedynkiem MMA żyła podczas ostatniego weekendu cała Polska. Urodzony w Cieszynie Jan Błachowicz w niedzielny poranek miał skrzyżować rękawice z niepokonanym dotychczas Israelem Adesanyą. Zdaniem bukmacherów polski zawodnik zdecydowanie nie był typowany w roli faworyta tego pojedynku. 38-latek po raz kolejny udowodnił jednak wszystkim, że legendarna polska siła, to nie tylko pusty frazes. Błachowicz po wyczerpującym pięciorundowym boju pokonał bowiem jednogłośną decyzją sędziów swojego o 7 lat młodszego rywala. Janek jest jak wino, im starszy tym lepszy! 

Zobacz aktualny ranking UFC Błachowicz 2 pozycja 🙂

Polacy błyszczą na europejskich boiskach

Nie tylko Robert Lewandowski w ostatnich dniach powiększył swój dorobek strzelecki. Kolejne trafienia do swoich kont dopisali chociażby Krzysztof Piątek czy też Arkadiusz Milik. Nas jednakże zdecydowanie bardziej cieszą udane występy takich zawodników jak chociażby Bartosz Bereszyński (trafienie z Cagliari), Arkadiusz Reca (imponujący gol z Torino), czy też Piotr Zieliński (dwie asysty w starciu z Bologną).

Worek medali reprezentantów Polski na HME w lekkoatletyce

Nie tylko fani piłki nożnej oraz mieszanych sztuk walki mieli podczas kilku ostatnich dni wielkie powody do świętowania. Niezwykle udany występ na Halowych Mistrzostwach Europy zanotowali albowiem również polscy lekkoatleci. Na Arenie Toruń rywalizacja najlepszych zawodników w Europie trwała przeszło cztery dni. Podczas tego okresu dorobek Polaków zatrzymał się na dziesięciu krążkach. Jedynym złotym medalem może pochwalić się Patryk Dobek (800m). Srebro do swojej kolekcji dorzucili kolejno Mateusz Borkowski (800m), Marcin Lewandowski (1500m), Michał Haratyk (pchnięcie kulą), Justyna Święty-Ersetic (400m), Joanna Jóźwik (800m). Medal z brązowego kruszcu zawisł natomiast na szyi Pawła Wiesiołka (siedmiobój), Piotra Liska (skok o tyczce), Angeliki Cichockiej (800m), a także kobieca sztafeta 4x400m.

Ocena artykułu
5.0/5 (głosów: 3)