Może nie był on jednak wcale taki zły? Sportowe sukcesy w 2020 roku.

Dla wielu z nas minione dwanaście miesięcy było jednymi z najsmutniejszych na przestrzeni kilku ostatnich lat. Szalejąca pandemia konorawirusa zmieniła otaczającą nas rzeczywistość na dobre, nie oszczędzając również świata sportowego. Mimo tego w 2020 roku kilkukrotnie mogliśmy unosić ręce ku górze w geście radości z sukcesów naszych rodzimych sportowców. Jeśli chcecie na chwilę powrócić do tych pięknych chwil, to serdecznie zapraszamy do lektury.

„Legendarna Polska Siła” w UFC

Piękna i niezwykle długa była droga, jaką musiał przejść Jan Błachowicz, aby spełnić swe życiowe marzenia. W wieku 37 lat stał się niekwestionowanym mistrzem UFC w wadze półciężkiej dzięki pokonaniu poprzez nokaut techniczny Amerykanina Dominicka Reyesa.

Gdybyśmy cofnęli się parę lat wstecz, to zapewne mało kto spodziewałby się, że cieszynianin osiągnie tak ogromny sukces. Co prawda w rodzimym KSW nie miał sobie raczej równych, jednak jego decyzja o przenosinach do największej federacji mieszanych sztuk walki na świecie wywołała spore zamieszanie i zdecydowana większość „znawców” uważała, że będą to dla niego za wysokie progi.

Zawód sportowca polega wszakże na ciągłej walce ze swoimi słabościami i codziennym doskonaleniu umiejętności. Janek udowodnił, że ciężka praca popłaca. Swoim niezwykłym wyczynem zamknął usta hejterom i pokazał, że jeśli tylko bardzo się czegoś pragnie, to można to osiągnąć.

Iga Świątek królową Roland Garros

Na kilka dni przed rozpoczęciem turnieju w Paryżu Iga Świątek zajmowała 53. pozycję w rankingu WTA. Można byłoby rzec, że taka lokata nie jest niczym imponującym. Przypomnijmy jednak, że młoda polska tenisistka ukończyła w minionym roku dziewiętnaście lat.

Forma Igi Świątek podczas imprezy rozgrywanej na kortach imienia Rolanda Garrosa rosła w zasadzie z meczu na mecz. Ku uciesze kibiców nad Wisłą jej kulminacja nastąpiła w dniu 10 października , kiedy to w meczu finałowym naprzeciw niej stanęła Sofia Kenin.

Zaledwie godzinę i dwadzieścia jeden minut trwał najważniejszy mecz w dotychczasowej historii polskiego tenisa. Dla zawodniczki urodzonej w Warszawie ten sukces był oczywiście czymś wielkim, jednakże obserwując jej poczynania, mamy wrażenie, że jeszcze wielokrotnie pozytywnie nas zaskoczy.

Piłkarsko bez zmian

Piłka nożna nigdy nie była naszym „sportem narodowym”, jednakże spotkania reprezentacyjne wciąż przyciągają przed telewizory spore grono kibiców. Jaki był zatem 2020 rok w wykonaniu Lewego i spółki? Niejednoznaczny.

Kadra Jerzego Brzęczka miała pewne przebłyski dobrej dyspozycji. Biorąc aczkolwiek pod uwagę klasę rywali, z jakimi przyjdzie nam się mierzyć podczas nadchodzącego EURO, może to być zdecydowanie za mało.

Trenerowi z Truskolasów podczas spotkań, które miały miejsce w minionych dwunastu miesiącach zarzucano totalny brak stylu i pomysłu na grę kadry. Właściwie jedynym plus należał się za częste stawianie na młodych graczy, którzy już za niedługo powinni stanowić o sile tej kadry.

Efektem tej nijakiej formy jest 19. pozycja w rankingu FIFA na stan z dnia 10 grudnia 2020r. W rankingu UEFA Polska pasuje się natomiast jeszcze niżej, bo na odległym 30. miejscu.

Wielkie nadzieje

Pod jakim znakiem upłynie nam rok 2021? Na pewno wiele emocji wzbudzi piłkarskie EURO. Reprezentacji Polski nie wróży się zbytniego sukcesu, lecz mimo to my będziemy mocno ściskać kciuki za jak najlepszy występ naszych Orłów na mistrzostwach Starego Kontynentu.

Zgodnie z aktualnie obowiązującymi ustaleniami Mistrzostwa Europy w piłce siatkowej mężczyzn odbędą się w dniach 1-19 września. Jednym z czterech gospodarzy imprezy jest Polska. Nie da się ukryć, że w tym przypadku nasi reprezentanci są wymieniani w gronie faworytów. Na której lokacie ostatecznie zakończą ten turniej i czy pozwoli im się to umocnić na drugim miejscu w rankingu FIVB? Tego dowiemy się już niebawem.

Ocena artykułu
5.0/5 (głosów: 3)