19 listopada 2022 r.

Katarskie marzenia o potędze. Na co podczas MŚ stać reprezentację Polski?

22 listopada 2022 roku godz. 17:00 Stadium 974 w Doha. To właśnie o tej porze i w tym konkretnym miejscu odbędzie się najważniejsze spotkanie piłkarskiej reprezentacji Polski na przestrzeni czterech ostatnich lat. Czy jego rezultat może być prognostykiem na dalszą część zmagań? Czy Biało-czerwoni mają realne szanse, aby dostać się do fazy pucharowej? Odpowiedź na te oraz wiele innych pytań znajdziecie w niniejszym tekście. Serdecznie zapraszamy.

Istotna inauguracja

Nigdy jako reprezentacja nie byliśmy mistrzami pierwszych spotkań na mundialach. W dotychczasowej historii sztuka udanego wejścia w turniej udała nam się tylko raz. W 1974 roku kadra dowodzona przez Kazimierza Górskiego pokonała w stosunku 3:2 ekipę Argentyny. Co nastąpiło później? Nasze Orły z Grzegorzem Lato na czele zajęły trzecie miejsce w całym turnieju.

Jesteśmy przekonani, że za powtórkę takiego scenariusza w 2022 roku absolutnie nikt by się nie obraził. Tym bardziej że głód sukcesu nad Wisłą jest ogromny.

Wydaje się, że przynajmniej jedna część tego planu ma sporą szansę, aby się ziścić. Mowa oczywiście o triumfie w starciu z Meksykiem. El Tri nie są reprezentacją na tyle silną, byśmy choć przez chwilę mieli się jej obawiać. Prawdziwe emocje zaczną się dopiero w kolejnych pojedynkach. Nie mamy ku temu najmniejszych wątpliwości.

Grupowe pożegnanie

Znaczna większość „ekspertów” pytanych o to, na co podczas katarskiego mundialu stać będzie reprezentację Polski, odpowiada zgodnie – 1/8 finału. 

Ewentualna wygrana nad Meksykiem, o której pisaliśmy w poprzednim akapicie, może okazać się oczywiście niewystarczająca, aby być pewnym awansu. Wtedy konieczny będzie triumf w bataliach z Arabią Saudyjską bądź Argentyną. W którym przypadku będzie nieco łatwiej o trzy oczka, tłumaczyć chyba nie musimy. 

Z sześcioma punktami na koncie sztuka awansu do fazy pucharowej nie powinna podlegać już dyskusji. Osiągnięcie tego etapu zmagań wydaje się absolutnym minimum. Czy rzeczywiście jest to jednak przysłowiowy sufit dla podopiecznych Czesława Michniewicza? Miejmy nadzieję, że zdecydowanie nie.

Złote pokolenie

Każdy mający przynajmniej elementarne pojęcie o piłce jest świadomy tego, że obecna kadra narodowa jest ekipą o bardzo dużym potencjale. Praktycznie cała wyjściowa jedenastka odgrywa mniejsze bądź większe role w zespołach z europejskiego TOP5. Jak dotychczas za sukcesami na niwie klubowej nie przychodziły jednak większe osiągnięcia w rywalizacji na poziomie reprezentacyjnym. Najwyższa więc pora, aby to zmienić.

Jako że stąpamy bardzo twardo po ziemi, to w bajki o grze w wielkim finale rzecz jasna nie wierzymy. Po cichu liczymy jednakże na to, że gra w najlepszej szesnastce nie będzie ostatnim kontaktem Biało-czerwonych z katarskim turniejem. Ćwierćfinał jest naszym wielkim marzeniem i mocno ściskamy kciuki, aby drugi największy sukces po ćwierćfinale Euro 2016 mógł się wreszcie ziścić. Lewy, prowadź!

Ocena artykułu
5.0/5 (głosów: 1)